niedziela, 10 czerwca 2018

Od Ace'a cd. Yuki

Wadera wydawała się być bardzo przestraszona, nie wiem dlaczego. Coś we mnie jest nie tak? Zacząłem przyglądać się samemu sobie. Nic nie zauważyłem, czego wadera mogła by się przestraszyć. A może dlatego bo się pojawiłem tak nagle? Spojrzałem na waderę i powiedziałem:
-Przepraszam, jeśli Cię przestraszyłem...
-N-nic się nie stało...- powiedziała Yuki, znów bardzo cicho.
-Możesz normalnie mówić, nic Ci nie zrobię.
-Okej...
Usiadła i powiedziała pewniej:
-Co tu robisz?
-Przyszedłem napić się wody i pośpiewać...
-Śpiewać?
-Emm...Tak.
Wadera pokiwała głową, nastała wielka cisza. Yuki patrzyła gdzieś w dal, a ja na nią. I znów się zaczęło, podleciały do mnie ptaszki i zaczęły ciągnąć za uszy. Chciały abym zaczął śpiewać, jednak nie miałem ochoty na to, jak była prze de mną wadera. Ale, jako że ptaszki coraz bardziej ciągnęły, zacząłem cicho śpiewać. Niestety wadera usłyszała to i spojrzała na mnie. Szybko zamilkłem, mam straszliwą tremę. Zacząłem rysować coś na ziemi, sam nie wiedziałem co, ale to mnie uspokajało. W końcu powiedziałem:
-Jestem tu nowy. A ty?
-Ja też.- znów mówiła bardzo cicho.
Westchnąłem:
-Nie musisz tak cicho mówić. Nic Ci nie zrobię...
-Wiem...
-To czemu się boisz?- bardzo posmutniałem, nic nie zrobiłem waderze, a ona na mnie patrzyła przerażona.
<Yuki?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz